Bluzka z pęknięciem (tutorial) i spódnica nie do kompletu.

Bluzka z pęknięciem (tutorial) i spódnica nie do kompletu.

Spódnica i bluzeczka. Bluzeczka i spódnica. Nie są absolutnie kompletem i może już nigdy więcej nie zrobię tego połączenia. Na zdjęciu pojawiły się razem ze względów na czas . Skończyłam je tego samego dnia. Powstanie obu towarzyszył przypadek spowodowany błędem.

 

Spódnica

Spódniczka pierwotnie była … sutkową sukienką. Już pisząc post o szyciu sukienki, żaliłam się, że rzeczy tak blisko ciała nie są w moim stylu. Postanowiłam więc, że mało użyteczną sukienkę z bublem zmienię na spódnicę. Zamiana była szybka. Zrobiłam od nowa marszczenie, tym razem dla ułatwienia stopką. Doszyłam karczek, który przerysowałam z jakiegoś wykroju z burdy. I jest. Taka jaka miała być. Za duża i o trudnej, choć bardzo modnej ostatnio długości. Zamek doszyłam na wierzchu, metalowy, stary, prawdopodobnie wypruty z jakiś dżinsów. Robi klimat niedbałości. Zostawiłam kieszenie jak były. Teraz są za nisko, by trzymać w nich ręce, ale klucze ciągle można tam wrzucić. Dodam jeszcze, by informacja była pełna, że spódnica wykonana jest z dość grubego, miękkiego i mięsistego dżinsu.

stary zniszczony zamek może się podobać, lub nie, ale pasuje do takiej pomiętolonej po całym dniu noszenia spódnicy

stary zniszczony zamek może się podobać, lub nie, ale pasuje do takiej pomiętolonej po całym dniu noszenia spódnicy

Bluzka

Bluzeczka miała być pierwotnie długą do pół łydki tuniko-koszulą. Wykrój postał z przerobienia wykroju podstawowego pobranego z tej strony. Zawiodły mnie obliczenia i okazało się, że nijak się nie da tego zmieścić na skrawku materiału, który miałam.  Materiał to cienki len, dość sztywny, przynajmniej zanim się nie pomnie, później wygląda mniej ładnie, ale za to jest o niebo przyjemniejszy. Kolor to ecru spod którego gdzieniegdzie wyłania się brudny róż. Szkoda, że na zdjęciach nie widać, bo kolor jest dużym atutem tego materiału.  Nie wiem jak Wam, ale mi len sprawdza się tylko między czerwcem a sierpniem. Materiału wystarczyło na tunikę do biodra. Pozszywałam wstępnie i mierząc przypomniałam sobie, dlaczego nie noszę tunik. Skróciłam na bluzeczkę, planowane zapięcie polo zamieniłam na pęknięcie, w dół i w wykończenie rękawów wciągnęłam szeroką gumę. Kocham gumę, właściwie mogłabym ją wciągać wszędzie gdzie się da. I gdzie się nie da też. Jak widać. Tak jak uwielbiam, pęknięcia, dekolty w serek i zapięcia polo.

ciągle się uczę doceniać len, mimo jego tendencji do gniecenia

ciągle się uczę doceniać len, mimo jego tendencji do gniecenia

Jak zrobić pęknięcie i po co?

Pęknięcie jest jednym ze sposobów, by wykrój z wycięciem tuż pod szyją dostosować do szerokich ramion i niemałego biustu. Łatwiej go zaplanować i wykonać niż wycięcie w serek, które aby prawidłowo zrobić trzeba się z wykrojem trochę nakombinować, a źle zrobione kiepsko się układa. Przy sztywnym materiale, jak mój len, pęknięcie jest też wygodniejsze i lepiej się układa niż zapięcie polo. Jest też szybsze i „łatwiejsze” do wykonania niż oba pozostałe sposoby. Można zrobić też pęknięcie z szyciem przez środek, takie jak w tej sukience. Ale je należy zaplanować wcześniej i uwzględnić najpóźniej na etapie krojenia.

Kiedy już mamy wycięte, podklejone i obrzucone odszycie uwzględniające pęknięcie, przypinamy je do bluzki szpilkami, jak zawsze prawa do prawej. Zaznaczamy środek przodu – miejsce pęknięcie. Dla ułatwienia możemy również zaznaczyć sobie linie szycia kilka milimetrów od środka.

mam nadzieję, że na tych bladych zdjęciach coś jednak widać

mam nadzieję, że na tych bladych zdjęciach coś jednak widać

Przyszywamy tradycyjne odszycie obszywając nasze narysowane rozcięcie. Następnie rozcinamy. Przycinamy materiał przy rogach i nacinamy na wszystkich łukach, szczególnie zwracając uwagę na dół rozcięcia, bo dzięki temu będzie się ładnie układał. Odwijamy i jest. Oczywiście pamiętamy wcześniej o prasowaniu kolejnych etapów. Możemy jeszcze przestębnować w wybranej odległości od brzegów, ale ja zostawiłam bez dodatkowych szyć, bo jak wiadomo, każdy kolejny ścieg usztywnia.

A tak wygląda całość:

to zdecydowanie bardziej mój styl...

to zdecydowanie bardziej mój styl…

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Udostępnij:

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>