Czerwone sukienki, czyli podomki

Czerwone sukienki, czyli podomki

Słowo podomka wyszło z użycia. Kiedyś był to domowy strój kobiecy zakładany tuż po wstaniu. Później brzydki szlafrok z dederonu w kwiatki. Teraz słowo nie funkcjonuję, a rolę podomki spełniają dresy. Umówmy się, trudno wyglądać w nich seksownie, gdy nie ma się figury modelki, a nawet jeśli się ją ma. Nie cierpię dresów, nigdy ich nie nosiłam i nie zamierzam. Potrzebuję jednak stroju, który spełni ich rolę. Zanim przeszłam na spódnicę, były to spodnie z materiału ze swetrem lub koszulką, a teraz?

Teraz postanowiłam uszyć sobie podomkowe, czy też podomowe sukienki. Miękkie, praktyczne, a przy okazji ładne.  Padło na czerwoną koszulkową bawełnę, której mam dość spory zapas. Przyznam, że zainspirowałam się czerwonymi sukienkami, które pojawiły się w  kolekcjach H&M, Risk made in Warsaw i kilku innych. Wybrałam prosty krój z trójkątnym dekoltem. Uszyłam od razu dwie czerwone sukienki, bo nie mogłam się zdecydować, czy wolę krótszą, czy dłuższą. Obie można założyć zaraz po wstaniu z łóżka na gołe ciało, poczuć się wygodnie i jednocześnie atrakcyjnie. Po włożeniu bielizny pod i kilku dodatków na, nadają się, by wyjść w nich do ludzi.

Do zabawy z psem ta sukienka też się nadaje

Do zabawy z psem ta sukienka też się nadaje

Krótsza sukienka górę ma stworzoną na podstawie tego samego wykroju, którego użyłam do uszycia „włoskiej sukienki”, a dół z półkola. Rękawy 3/4, mój ulubiony.

czerwona długa sukienka

Frajdzie zdecydowanie w długiej sukience się podobam :) I jak patriotycznie razem wyglądamy…

Dłuższą sukienkę uszyłam na podstawie wykroju tuniki, którą się tutaj nie pochwaliłam. Zdecydowanie większy dekolt jest zrównoważony przez długi dół z prostokąta ułożonego w kontrafałdy. Sukienka nie jest do ziemi, bo chciałam mieć pewność, że będzie mi w niej wygodnie siedzieć przy maszynie do szycia. Postawiłam też na długie rękawy, licząc, że w chłodne dni zapewnią mi komfort, choć jak widać na zdjęciu nawykowo je podciągam.

Mój mąż gdy zapytałam o jego zdanie powiedział: „Nawet fajnie, wyglądasz jak z filmu „Dźwięki muzyki”. Potraktowałam to jako komplement, bo z doświadczenia wiem, że wnikanie w szczegóły, może nie być dobrym pomysłem ;)

A Wam jak podoba się taki odświeżony pomysł na podomkę?

Zapisz

Zapisz

Udostępnij:

3 Comments

  1. Bardzo ciekawy pomysł. Takie kobiece rozwiązanie. Choć ja raczej sięgnęłabym po nie tylko latem. Jestem zmarzluchem i uwielbiam otulić się przylegającą, ciepłą i miękka materią. Należę do tych co to w domu lubią wygodne dzianinowe portki (niekoniecznie dres) i ciepły sweter. Wiem – mało kobiece, ale cóż :)

    Reply
    • Długa sukienka potrafi być równie ciepła jak spodnie i sweter, tylko trzeba wybrać do niej właściwy materiał. To jest wersja wiosenno-jesienna, na zimę pewnie uszyję jakąś z cieplutkiego dresu lub cieniutkiego polaru :D

      Reply
  2. Piękna. Mam pytanie czy szyjesz na sprzedaż? Jeśli tak to proszę podaj koszt..
    Pozdrawiam

    Reply

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>