Czym usztywnić torebkę?

Czym usztywnić torebkę?

Szycie torebki wydaje się być banalnie proste. Wycinamy odpowiednią ilość części, zszywamy i … koniec. W rzeczywistości jest odrobinę trudniejsze niż nam się wydaje, ale nie będę tutaj siała jakiejś paniki i zamieszania. Przesadnie trudne nie jest. Jak do tej pory największy kłopot sprawia mi usztywnianie torebek.

Ostatnio popełniłam torebkę dla siostrzenicy. Pudełkowa listonoszka w angielsko-francuskich kolorach, z odblaskami, regulowanym paskiem i mnóstwem kieszonek. Na oko wygląda dobrze. Jest kilka niedociągnięć, ale nimi się chwalić nie będę. Ważne, że je wyłapałam i przy kolejnym szyciu tych samych błędów popełniać nie będę. Zwrócę uwagę tylko na jedno. Tkanina we flagę jest za cienka i jak się przyjrzeć z bliska widać usztywnienie.

Jak do tego doszło? Ci co dłużej szyją pewnie sobie wyobrażają, że zapomniałam podkleić tkaninę flizeliną. Nic z tego. Wprawdzie czasem idę na skróty, kiedy wiem, że mogę, ale nie tym razem. Podklejenie było. Niestety białe fragmenty, podklejone białą flizeliną ciągle nie są wystarczająco nieprzejrzyste. Szczególnie, że wszyłam żółte usztywnienie. Uratować honor mogła dodatkowa warstwa flizeliny, lub po prostu białe płótno wszyte pod materiał wierzchni. Gdy pomyślałam o pruciu gotowej torebki stchórzyłam, tłumacząc sobie, że chyba nikt prócz mnie tej torebki pod światło oglądał nie będzie. Poniżej kilka informacji, które pomogą uszyć usztywnianą torebkę bez powielania moich błędów – przynajmniej tych związanych z usztywnianiem.

usztywnienie do torebek

Flizeliny, pianka PCV, siatka, filc

Wybór usztywnienia, to wcale nie taka prosta sprawa. Szczególnie gdy materiał wierzchni jest raczej miękki (ze skórami i ekoskórami nie ma tego problemu) Do tej pory przetestowałam kilka. Nie znalazłam jednego uniwersalnego, ale to co znalazłam, w różnych zestawieniach, powinno dać dobry efekt:

Do wyboru mamy:

  1. Flizeliny różnej grubości i sztywnik – dają efekt raczej naturalnej sztywności w zależności od grubości. Nadają się do usztywniania toreb, które ze swej natury mają być miękkie. Ja podklejam wszystkie torebkowe tkaniny jak leci (prócz podstawowych toreb na zakupy)

  2. Pianki PCV, rożnego rodzaju – przetestowałam taką, którą kładzie się pod panele. Do kupienia w sklepie budowlanym. Można też kupić małe arkusze różnych pianek w sklepach papierniczych. Efekt w zależności od grubości. Pianki 4-5 mm nadają się już do toreb na laptopy. Cieńsze raczej dają naturalny efekt usztywnienia, niewiele większy od flizeliny. Lepsze usztywnianie uzyskamy, jeśli przypikujemy piankę do tkaniny wierzchniej. Przy szyciu lepiej włożyć piankę pomiędzy warstwy materiału lub użyć stopki do skóry, bo niestety stopka reaguje na nią jak na eko-skórę.

  3. Siatki z włókna szklanego lub PCV. Podtynkowe do kupienia w markecie budowlanym, ale gdzieś mi mignęły na oko identyczne (lub prawie identyczne) w sklepie kaletniczym. Z włókna szklanego jest bardziej elastyczna i lepiej pracuje. Jest jednak nieprzyjemna do pracy. Ma się później wrażenie, jakby się dotykało włochatego kaktusa. Plastikowa (na zdjęciu żółta) – jest sztywniejsza. Nią właśnie usztywniłam pudełkową listonoszkę. Świetnie spełnia swoje zadanie, choć jak się przekonałam nie nadaje się pod cienkie tkaniny, no i nie jest to usztywnienie totalne. Chyba się mimo wszystko polubimy. Myślę, że będzie dobrym rozwiązaniem jako dno toreb.

  4. Filc. Należy raczej do droższych usztywniaczy, choć przyjemnych w pracy. Jest jednocześnie miękki i sztywny. Wiem, że nie brzmi to najbardziej precyzyjnie. Można wybrać różne grubości filcu i różną sztywność. Lubię go.

  5. Sztywna tkanina np. zasłonowa, roletowa lub jakakolwiek inna.  Sprawdza się dobrze w torebkach, które nie muszą szczególnie trzymać formy, choć wolę coś, co można przykleić: patrz punkt 1.

Są jeszcze rzeczy o których wyczytałam w sieci, a których nie sprawdziłam:

  • podkładki PCV – dla mnie to trochę za dużo sztywności naraz, choć może zmienię zdanie, kiedy będę szyła kopertówkę

  • owata, ocieplina, pikówka – bardzo nie lubię dotyku owaty i nie wiem, czy chcę się przemóc, by z nią pracować. Poza tym nie przepadam za mocno pikowanymi torebkami, a tylko przy pikowaniu spełnia ona swoją rolę. Z dwojga złego wolę piankę.

A na koniec jeszcze jedno zdjęcie torebki, która już dziś trafiła do nowej właścicielki:

Torebka usztywniana

Na tym zdjęciu wygląda, jakby miała więcej odblasków, niż ma w rzeczywistości.

Zapisz

Udostępnij:

4 Comments

  1. Świetny wpis! bardzo przydatny, wszystko pięknie ujęłaś w jednym w poście. Przymierzam się do szycia kopertówki i szukałam tych informacji. A tym czasem idę czytać kolejne Twoje wpisy :)

    Reply
  2. Przeglądałem niedawno torby w sklepach i zauważyłem, że torby na laptopa często maja usztywnienie na brzegach. Coś co wygląda na wszyty gruby prostokątny drut. Macie pojęcie co to może być i gdzie to dostać?

    Reply
    • To może być wypustka/ kedra, biza tapicerska.

      Reply
  3. Ten blog od dzis jest w moich top3 codziennych lektur :)

    Reply

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>