Druga spódnica, albo dwie spódnice

Druga spódnica, albo dwie spódnice

To już prawie tydzień chodzenia każdego dnia w spódnicy. To co dla naszych babć, a nawet mam było codziennością, dla współczesnej kobiety jest wyzwaniem. I nie mówię tylko o tych nieszczęsnych kieckach, ale zostańmy przy nich. Czarów nie odnotowałam. Chyba, że zaliczyć do nich fakt, że mój mąż znów nosi koszule – ale na mój gust, to skutek pogodny za oknem, a nie czaru spódnicy.

Jedno jest pewne. Nie da się chodzić ciągle w jednej, tej samej spódnicy. I to nawet nie z próżności. Długa spódnica brudzi się znacznie szybciej niż krótka, szczególnie, gdy ma się psa, dla którego skakanie po właścicielu to super zabawa. Do krótkich spódnic na co dzień przekonana nie jestem, bo wygodne toto nie jest, szczególnie jeśli pogodna za oknem zmusza do noszenia rajtek. Nie miałam więc wyjścia. Musiałam uszyć kolejną praktyczną spódnicę. Zdecydowałam się na trochę inny wzór, bo marszczenia w pasie, choć urocze, mocno poszerzają biodra i aby wyglądać jako tako, należy wszystkie koszulki wkładać do środka, a niektóre absolutnie do tego się nie nadają. Tak więc znalazłam na papavero.pl wykrój na spódniczkę z trapezów, z płytkimi kontrafałdami z przodu. Wybór materiału znów padł na dresówkę, tym razem niebieską.Tak jak w przypadku pierwszej, tak i tym razem szycie było banalne proste, to jedna z zalet szycia z dresówki. Tę dzianinę można szyć na zwykłej maszynie i uniwersalną igłą. Nie siepie się, nie ciągnie, nie przesuwa. Marzenie każdej krawcowej, szczególnie tej początkującej. W pasie zdecydowałam się na gumę, bo jest przyjemniejsza w noszeniu przy dzianinie. Po wykroju został długi wąski pas materiału, więc pokroiłam go w pasy, które następnie zaplotłam. W ten oto sposób powstał uroczy pasek. Efekt jest zadowalający. Obie spódnice są uszyte z bawełnianej dresówki, bez domieszek, tego samego producenta. I wydawało by się, że różni je przede drobnostka. Prawda jest jednak taka, że szara dresówka sprawdza się o niebo lepiej. Na szarym mniej widać zagniecenia, psie kłaczki, czy ewentualne zabrudzenia – teraz już wiem, dlaczego to szary dres jest bardziej popularny niż wszystkie pozostałe kolory razem wzięte..

Wiosenna spódnica z kontrafałdami

Długa niebieska spódnica z dresówki

Z rozpędu uszyłam jeszcze jedną spódnicę. Długą. Marszczoną. Granatową. Nie dla siebie.

Granatowa spódnica z dresówki

Na zdjęciu z Franią. I ona jak zwykle prezentuje się lepiej

Skoro mam już spódnice na co dzień, przyszedł czas na spódnicę na rower. Wygodną, szeroką i za kolano. Ale to dopiero w przyszłym tygodniu. A potem jeszcze jedną i jeszcze….

Udostępnij:

1 Comment

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>