Jak sukienkę zamieniłam w spódnicę (tutorial)

Jak sukienkę zamieniłam w spódnicę (tutorial)

Dawno temu, a przynajmniej przed dwoma tygodniami, była sobie sukienka. Z miękkiego, delikatnie kreszowanego szyfonu poliestrowego, granatowa w miętowe ornamenty. Z falbaną od wysokości kolan.  Jedyną jej winą było, że czyniła ciało wielkim bezkształtnym czymś. Nawet moją zgrabną Ziutę Manekin potrafiła oszpecić. Wymierzyłam jej zatem karę przerobienia na spódnicę, wcale nie najsurowszą z możliwych. Mogłam ją sprzedać – tylko wtedy ktoś inny wyglądałby w niej jak wielki bezkształtny klocek, a nie mam powodu, by jakiejś obcej kobiecie robić takie rzeczy. Mogłam też wyrzucić, ale szkoda mi było tej pięknej tkaniny.  Pozostała przeróbka.

Nie mam czarodziejskiej różdżki i żadna ze mnie wróżka, dlatego do tego celu musiałam użyć maszyny do szycia. Ale po kolei.

o23

przeróbkę należy zacząć od cięcia, więc na początek przydadzą się nożyczki i centymetr

 

1. Obcięłam sukienkę jak najwyżej pod biustem i równo na ile się dało. W przypadku tego typu szyfonu równe cięcie wcale nie jest oczywiste, bo tkanina jest dość lejąca, dlatego po obcięciu należy jeszcze raz wyrównać obcięty brzeg.

2 Podszewkę również obcięłam. Podszewkę nawet elastyczną tnie się zdecydowanie przyjemniej niż szyfon. Aby wykorzystać przejrzystość szyfonu i spódnicę uczynić odrobinę bardziej seksowną zostawiłam zaledwie 30 cm podszewki. Dzięki temu bielizna spod spódnicy nie wystaje, a podczas chodzenia ślicznie widać zarys nóg.

o24

do kolejnego etapu potrzebne będą szpilki i maszyna do szycia

 

3. Kolejnym etapem jest przyszycie brzegu podszewki do brzegu spódnicy. Nie ma tego na zdjęciu, bo zapomniałam sfotografować, ale przy śliskich, lejących materiałach wykonanie tego dodatkowego szwu ułatwia życie, więc nie pomijajcie.

4. Następnie podwinęłam tunelik na gumkę. Najpierw przyszpilkowałam, a potem przeszyłam dokładnie po wcześniejszym szwie, zostawiając 5cm na wciągnięcie gumki. Nie lubię takich tunelików, bo nie są estetyczne, ani eleganckie. Miałam jednak za mało materiału, by zrobić tunelik doszywany lub nawet pasek, czarna guma nie wyglądałaby tu dobrze, a granatową ciężko dostać. Jest więc marszczony tunelik na gumkę. I jakoś z tym muszę żyć, a jak uda mi się kupić granatową gumę to zamienię. A Wy wybierzcie opcję najlepszą dla siebie.

o34

wciąganie gumy, to już właściwie końcówka pracy

 

5. Do tunelika wciągnęłam gumę za pomocą agrafki. Podobno są lepsze sposoby, ale ja ich nie znam. Gumy było jakieś 10 cm mniej, niż mam w talii, by dobrze się trzymała. Zszyłam końce gumy na płasko, wcześniej upewniając się, że nigdzie nie jest zwinięta. Na koniec zaszyłam otwór, przez który wciągałam gumę. Wszystko przyprasowałam niezbyt gorącym żelazkiem, bo to poliester. I gotowe.

spódnica z szyfonu

a oto moja wersja naked dress :D

 

 

 

Udostępnij:

2 Comments

  1. I takie przeróbki są najlepsze :)
    Zdecydowanie lepiej po niż przed.
    PS – Wiola dzięki za cynk o tym miejscu :)

    Reply
    • Dzięki :D

      Reply

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>