Najprostsza maxi sukienka (tutorial)

Najprostsza maxi sukienka (tutorial)

Dziś mam dla Was instrukcję, czyli tutorial: jak uszyć najprostsza na świecie, ale całkiem efektowną długą sukienkę. Lato już puka i w takie ciepłe dni najlepiej sprawdzają się sukienki lekkie i przewiewne, a jednocześnie chroniące ciało przed gorącymi promieniami słonecznymi. Możemy pójść i kupić takową w sieciówce za prawie 200 zł, u lokalnych projektantów za nieznacznie wyższą cenę lub na ciuchach za 1/10 tej ceny. Za całe 50 złotych możemy też uszyć sobie taką sukienkę z wiskozy, lub z czego tam chcemy i dobraną do nas kolorystycznie. Pominę więc wszystkie bla, bla, bla i przejdę do rzeczy.

Na sukienkę potrzebujemy ok. 170 cm tkaniny o standardowej szerokości 140 cm, ale to w zależności od wzrostu, wąskiej gumki ok. 10 cm krótszej niż nasza talia i standardowego wyposażenie krawieckiego: nożyczki, maszyna, dobrane kolorystycznie nici. Nie potrzebujemy natomiast ani papieru, by robić wykrój, ani żadnego specjalnego wykroju. Nie potrzebujemy też zamka ani guzików. Wszytko jest proste jak budowa cepa, jak mówi mój tatko.

Oczywiście wersję sukienki dostosowujemy do siebie. Liczby na rysunkach dotyczą rozmiaru 38 (94 w biuście) a poniżej jest informacja, jak je wyliczyć, jeśli nosicie inny rozmiar. Podaję też dwie wersje przodu. Podstawową i dla biuściastych. Wybór należy do Was.

szerokość dekoltu – tutaj 2×13 centymetrów – od ramiączka do ramiączka, zmniejszając szerokość należałoby się upewnić, że na pewno przejdzie przez głowę albo wszyć zamek/guziczek z tyłu.

szerokość górnej części sukienki to obwód biustu z zapasem (minimum 4 cm, tutaj 10 cm) oczywiście podzielony na 4, bo mamy ćwiartkę. 94 biust + 10 luz= 104/ 4 = 26 cm.

długość od szwu ramienia do talii (lub trochę niżej) u mnie 50 cm (wystarczyłoby 45).

długa sukienka tutorial

przód i tył na jednym rysunku, jak widać różnią się tylko głębokością dekoltu

Jeśli mamy większy biust i nie chcemy, by tylna część góry sukienki wyglądała na dłuższą, warto trochę zmodyfikować przód. Ja o tym oczywiście zapomniałam, co niestety widać na zdjęciu, ale Wam polecam, bo wysiłek naprawdę niewielki, a ostateczny efekt o wiele lepszy. Wprawdzie nie jest najbardziej profesjonalne rozwiązanie problemu, ale w tej super prostej sukience najwygodniejsze. Mierzymy odległość od szwu ramienia do szczytu biustu. W tym miejscu rozkrawamy wykrój i rozsuwamy na odległość 3 cm (jeśli robimy formę z papieru), albo zaznaczmy to miejsce na materiale, a całość przodu przedłużamy o 3 cm. Następnie rysujemy zaszewkę. Jej szczyt będzie w połowie między rozsuniętymi częściami wykroju, a jeśli rysujemy na tkaninie, to o 1,5 cm poniżej linii szczytu piersi. Jeśli opis jest mało precyzyjny to może lepiej to widać na rysunku.

toturial długa sukienka

przód jak na poprzednim rysunku z dodaną zaszewką

Potrzebujemy jeszcze: pliskę ze skosu o szerokości 5 cm i długości dekoltu, a jeżeli chcemy/potrzebujemy kieszenie, to dwie o rozmiarze około 15×20 cm. Pamiętajcie, że kieszenie zewnętrzne poszerzają biodra, więc jeśli chcecie uniknąć tego efektu polecam kieszenie w szwach bocznych.

Dół robimy odcinając prostokąt o szerokości tkaniny i o długości takiej, jaką ma mieć nasza spódniczka plus zapasy na szwy (równie dobrze z tego wykroju można zrobić krótką sukienkę). W moim przypadku było to 105 cm

Wycinamy wszystko pamiętając o zapasach na szwy i owerlokujemy/obrzucamy przed szyciem. Oczywiście możemy zrezygnować z obrzucania i zszyć wszystko szwem francuskim – będzie ładniej, ale więcej pracy.

Górę zszywamy: zaszewki, ramiona, boki. Przyszywamy lamówkę podkroju szyi. Następnie do doły przyszywamy kieszenie i zszywamy boki. Górną krawędź spódnicy przeszywamy maszyną nastawiając naprężenie nici na 1 lub O i wyciągając spodnią nić marszczymy do szerokości góry (można to też zrobić ręcznie, podwójną fastrygą). Zszywamy górę z dołem. Do szwu przyszywamy gumkę. I koniec. Proste. Prawda?

Moja sukienka uszyta jest z cienkiej wiskozy przypominającej batyst, bardzo lekkiej. Niestety szyła się dużo gorzej niż klasyczny batyst bawełniany, dlatego raczej nie odważyłabym się pokazać tutaj jej wnętrzności. Efekt psuje też brak zaszewek i chyba jednak za duży luz. Myślę, że w przypadku tego modelu sprawdzą się wszelkie miękkie lub lejące tkaniny, sztuczne i naturalne.

sukienka maxi tutorial

sukienka maxi z każdej niemal strony, ale bez słońca, a szkoda, bo ładny kolor ma, a na zdjęciu tego nie widać

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>