Spódnica ze zwisem damskim, czyli ołówkowa z falbaną

Spódnica ze zwisem damskim, czyli ołówkowa z falbaną

- Kochanie, jak Ci się podoba ta spódnica?

- Może być, tylko coś tu zwisa, ta falbana jakoś tak z tyłu….

Uszyłam nową spódnicę. Ze zwisem z tyłu. Uszyłam ją z ciekawości i z potrzeby. Doszłam do wniosku, że w mojej szafie powinna być elegancka czarna spódnica. Nie żebym cierpiała na brak czarnych spódnic. Jest dżinsowa, dwie skórzane i jeszcze jedwabna, tak sprawna, że bardziej szara niż czarna. Chciałam przy okazji zrobić przyjemność mężowi. Ostatnio szyję raczej długie, a nawet jak nie długie to szerokie. Ta miała podkreślać tyłek i seksownie plątać się wokół nóg. Oficjalna jest, podkreśla, co ma podkreślać i się nie podoba mężowi .

Gdy zaczynałam szyć, nie wiedziałam jaki będzie ostatecznie efekt. Wzór wpadł mi w oko przy przeglądaniu Papavero i choć ani rysunek, ani umieszczona tam realizacja nie jest zbyt zachęcająca, jednak coś mnie zaintrygowało. Może właśnie to, że nigdy takiej spódnicy nie miałam i w sklepie nawet nie wpadłabym na to, by ją przymierzyć. Jest inna. Połączenie retro z nowoczesnością. Wydaje mi się, że równie dobrze może wyglądać z jedwabną bluzką wiązaną pod szyją i szpilkami, jak i z pudełkową koszulką ze sportowymi butami z wybiegów młodych zbuntowanych. A tak naprawdę nie mam pojęcia z czym ją nosić. I choć czuję się w niej ultra-kobieco, to jest takie samo prawdopodobieństwo, że zostanie moją ulubioną spódnicą, jak to, że będzie wisieć w szafie, jak wyrzut sumienia.

spódnnica z falbaną

spódnica z falbaną

Po tym przydługim wstępie garść danych technicznych informacji o szyciu.

Materiał: mieszanka wełny z poliestrem. W dotyku mięsisty i lejący. Z dość wyraźna supełkową strukturą w paski.

Wykrój: pobrałam z papavero.

Realizacja: Falbanę przedłużyłam o całe 6 cm. Zwęziłam też w biodrach, już po wstępnym zszyciu. Wszyłam elastyczną podszewkę – zdecydowanie wolę ją niż zwykłą, bo przypomina trochę halkę nylonową. Całość szyło się bardzo przyjemnie, jak na taki lejący materiał. Miałam niewielki problem z wszyciem zamka krytego. Niestety jest widoczny, choć szyłam najbliżej ząbków jak to możliwe. Zdarza mi się to po raz pierwszy. Może wynika to z nieregularnej struktury materiału… Widać to jednak dopiero z bliska, a mam nadzieję, nikt z takiej odległości się mojemu tyłkowi przyglądał nie będzie. Drugi problem jaki natrafiłam to podwinięcie dołu. Chciałam zrobić to najprościej jak się da i jak robię to najczęściej, czyli stopką do podwijania. Nie udało się, pojawiały się szczypanki, materiał się wyślizgiwał i w ogóle straszne jazdy. Odprułam i postanowiłam zrobić to elegancko ręcznie przy samym brzegu. I znów niewypał, bo brzeg odwijał się do wierzchu. Na koniec postanowiłam dać sobie spokój z elegancją i po prostu obrzuciłam owerlokiem i podwinęłam raz maszynowo, na wszelki wypadek wcześniej zaprasowując. Bingo. Przy tej strukturze materiału i tak szwu nie widać.

spódnica z falbaną papavero

tkanina, zamek, podszewka

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Udostępnij:

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>