Sukienkowe inspiracje (burda 12/2016 model 112)

Sukienkowe inspiracje (burda 12/2016 model 112)

Ludzie dzielą się na tych, którzy korzystając z przepisu realizują go bardzo skrupulatnie i takich, którzy traktują go tylko jako wskazówkę i beztrosko pozwalają sobie na mniejsze i większe odstępstwa. Do której części ludzkości należycie? Tej perfekcjonistycznej, czy improwizującej? Nie będę tu oceniać, które podejście jest lepsze. Co to, to nie. Chcę tylko powiedzieć, że mi zdecydowanie bliższy jest ten drugi sposób podchodzenia do instrukcji, przepisów i wskazówek.

W szyciu oznacza to dziesiątki metrów zmarnowanego materiału. Szybko przekonałam się, że wiedza z zakresu konstrukcji, a także znajomość właściwości materiałów jest bardzo ważna. Że nie każde pomysły mogą być zrealizowane od tak. Że czasem konstruktor miał rację i inaczej znaczy gorzej. Że zmieniając jedną rzecz trzeba zmienić kilka innych, by wszystko mogło się układać tak, jak powinno. Że lekceważenie wykrojów często oznacza przyspieszony kurs uczenia się na własnych błędach. I długo można tak wymieniać. Rozsądnego człowieka te wszystkie argumenty powinny zniechęcić do eksperymentowania przy maszynie do szycia. Mnie nie zniechęciły. Przestrzegam jednak przed pochopnym wyciąganiem wniosków o moim braku rozsądku. Satysfakcja posiadania czegoś niepowtarzalnego, według własnego pomysłu, dostosowanego do charakteru, stylu życia i estetyki zdecydowanie jest warta poniesionego ryzyka i kosztów jakie się z nim wiążą.

Dziś chwalę się pozytywnymi skutkami robienia “po swojemu”.

Historia zaczęła się od grudniowej burdy. A właściwie jeszcze wcześniej. W październiku kupiłam śliczną ciepłą, masywna bawełnianą flanelę w kolorze grafitowym. Leżała sobie spokojnie na półce czekając na inspirację. Najpierw miała zostać sukienką, później spódnicą, bluzą, płaszczykiem, aż w końcu, za sprawą modelu 112 z grudniowej burdy, wróciłam do pomysłu sukienki. W burdzie model sukienki wygląda mało imponująco. Taka zwykła prosta sukienka z doszytymi modnymi rękawami. Ma jednak śliczny dekolt w serek i luźny krój, co można zobaczyć na zdjęciach, a gdyby to było mało – sprawdzić centymetrem na wykroju.

Model 112, burda 12/2016 - prawda, że nudna?

Model 112, burda 12/2016 – prawda, że nudna?

Wszystkie cechy sukienki prócz jej długości i prostoty mi odpowiadały. Postanowiłam więc zmienić to, czego nie mogłam znieść. Czyli postąpiłam jak zawsze w podobnych przypadkach. Sukienkę skróciłam do długości bluzeczki, a na dole przyszyłam zmarszczony prostokąt. Podwinęłam szeroko, bo lubię takie wykończenie. Zostały rękawy, niby ładne, niby modne, a jakoś nie grały mi absolutnie z dołem, zmieniłam więc ich styl i wymieniłam element ozdobny na marszczone prostokąty. Sukienka nie ma wszytego zamka, bo jest wystarczająco luźna, by swobodnie wkładać ją przez głowę. Aby dobrze wyglądała potrzebny jest pasek, co mi absolutnie nie przeszkadza, bo i tak do wszystkiego noszę paski. Efekt końcowy jest taki, jak na zdjęciach.

Sukienka midi. Szara sukienka. Sukienka z paskiem. Rękawy z falbaną. Dekolt w serek.

Sukienka w całej krasie (fot: Marcelina Cisek)

Bez paska prezentuje się mniej uroczo. (fot. Marcelina Cisek)

Bez paska prezentuje się mniej uroczo. (fot. Marcelina Cisek)

Udostępnij:

4 Comments

  1. Też lubię robić po swojemu i stanowczo wydłużam wszystkie sukienki ;) Twoja wyszla fajnie, choć moim zdaniem ciekawiej prezentuje się bez paska :)

    Reply
    • Bez paska jest wygodniejsza i swobodniejsza, ale z paskiem jest jak sukienka dla księżniczki, tylko kolor nieksiężniczkowy.

      Reply
  2. Skoro kupilam modny kolor, to musze szybko uszyc i chodzic, bo zaraz wyjdzie z mody i polezy pare lat zanim wroci do lask. Model bardzo mi sie podobal, ale nie wzielam pod uwage, ze przeznaczylam na niego punto i jest ono grubszym materialem a nie szyfonem jak proponuje Burda, ale od czego myslenie, skoro chce taka to znajde sposob.

    Reply
    • Od kiedy wybierając materiału kieruję się bardziej analizą kolorystyczną niż modą, nie mam problemu z tym, że coś jest na czasie, lub nie. No i zawsze dobrze wyglądam ;) Polecam to rozwiązanie.
      A propozycje burdy są tylko propozycjami. Można wybrać coś innego, trzeba tylko potrafić sobie wyobrazić jak ten inny materiał będzie się układał. Czasem może to już być całkiem inna sukienka. Lato już się kończy, sukienka z punto będzie jak znalazł na jesień. Powodzenia.

      Reply

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>