Sztuczny jedwab, jak prawdziwy

Sztuczny jedwab, jak prawdziwy

Dotyk jedwabiu na skórze, to nieopisana przyjemność. Bardzo droga przyjemność. Rynek mody sobie z tym świetnie poradził. Powstało wiele zamienników.

Wikipedia informuje, że ze względu na sposób produkcji sztuczny jedwab może być: kolodionowy, octanowy, miedziowy, wiskozowy. Na oko i na dotyk nie widać większej różnicy. Sztuczny jedwab znacznie lepiej udaje ten prawdziwy, niż akryl wełnę. Jest równie miękki, delikatny, lejący, a jego dotyk, to ciągle ta sama jedwabista przyjemność. Podobno przy pocieraniu prawdziwy jedwab wydaje dźwięk skrzypiącego śniegu, a sztuczny nie. Nie zauważyłam. W dotyku nie ma większej różnicy. Może specjaliści, którzy dotykają na codzie obu rodzajów jedwabiu są w stanie je odróżnić. Dla laika to nie możliwe. Istotna różnica jest jedynie w sposobie palenia się tkaniny. Palący się jedwab naturalny ma zapach palonych włosów, nie zajmuje się ogniem, sztuczny jedwab natomiast świetnie się pali. W żadnym sklepie jednak nikt nie pozwoli nam zrobić próby ogniowej, a informacja na metce 100% silk może znaczyć zarówno jedwab naturalny, jak i jedwab sztuczny. Jedyna różnica to użytkowa, naturalny jedwab jest bardziej higroskopijny, lepiej trzyma ciepło i jest bardziej wytrzymały, czego niestety na oko nie można określić. Logika wskazywałaby, że naturalny jedwab będzie droższy, ale to też nie zawsze się sprawdza. Sztuczne jedwabie mają też swoje własne nazwy. Ja przetestowałam osobiście dwa rodzaje: cupro (jedwab miedziowy) i rayon (jedwab wiskozowy) – i takie oznaczenia też znajdziecie na metkach. Oba materiały są produkowane z celulozy, różni się tylko proces tej produkcji. Jedwabie poliestrowe, nawet te najpiękniejsze ciągle mnie nie przekonują. Brakuje im tego czegoś.

Szycie:

Szyje się podobnie, jak naturalne tkaniny jedwabne. Cienka igła i gładka stopka zapobiegająca ślizganiu.

Pranie:

Zgodnie z instrukcją na metce. Cupro zazwyczaj ma oznaczenie, by prać tylko chemicznie, z rayonem jest różnie. Oba można uprać w programie dla delikatnych tkanin w 30 stopniach bez wirowania. Oczywiście w odpowiednim delikatnym detergencie.

Prasowanie:

Łatwo się nabłyszczają, ale lepiej reagują na parę i na temperaturę niż jedwab naturalny. Różnica jednak jest niewielka.

Wszystko, co mam do napisania na temat sztucznego jedwabiu, napisałam już pod naturalnym - o tutaj. Nie jest prawdą, że jedwab sztuczny jest dużo łatwiejszy w utrzymaniu niż naturalny. Różnią je właściwości użytkowe, których na pierwszy rzut oka nie można rozpoznać. I  dlatego ciągle najchętniej wybieram jedwab naturalny, zaraz po nim wiskozowy, a do poliestrowego wciąż nie mogę się przekonać.

Źródło zdjęć.

Udostępnij:

1 Comment

  1. Ten blog od dzis jest w moich top3 codziennych lektur :)

    Reply

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>